ďťż
Friendly Guilds cz. I Gruul (RG) [Mark Rosewater]





_Kkeldorn_ - Pn sie 07, 2006 7:44 pm
" />Friendly Guilds cz. I Gruul (RG) [Mark Rosewater]

Pierwsze tłumaczenie z mojej strony. Dodam tylko, że będzie to seria artów podobna do tych o każdym z kolorów M:tG. Ja mam przyjazne gildie, a Sceptre te o wrogich kolorach. Będzie ukazywać się w miarę cyklicznie [no nie wiem.. raz dziennie jak wszystko pójdzie dobrze] Zapraszam do czytania

Pytania:

1. Z czego słyną te dwa kolory?
2. Czym różnią się dwa kolory gildii? Jaki zachodzi między nimi konflikt?
3. O co dba dana gildia? Jaki jest jej cel? Jakimi środkami dana gildia cel osiąga?
4. Czym gardzi dana gildia? Czego nienawidzi?
5. Jakie są największe zalety i słabości danego koloru?

Z czego słyną te dwa kolory?

Jak już powiedziałem w artykułach o Zielonym i Białym oraz Czarnym i Niebieskim, kluczem dla sprzymierzonych kolorów jest wybadanie wspólnego wroga. Dla Czerwonego i Zielonego jest to Niebieski. Czego chce Niebieski? Szuka wiedzy. Niebieski wszystko rozumie, ponieważ docenia analizy i intuicję. Niebieski chce wykorzystać trochę czasu na rozmaite przemyślenia.

A Czerwony i Zielony? Nie za bardzo. Są to kolory, które najmniej doceniają myślenie. Czerwony stawia na impuls, pozwala prowadzić się emocjom. Zielony kieruje się zwierzęcym instynktem, nie rozważa, robi wszystko, co naturalne. Niebieski jest pasywny. Zieleń i Czerwień są aktywne. Niebieski reaguje. Czerwony i Zielony działa. Niebieski skupia się na przyszłości. Czerwony i Zielony myśli o tym co tu i teraz.

W skrócie, Czerwony i Zielony działa w danej chwili. Skupiają się na tym, czego chcą i po prostu to biorą. Nie są delikatne ani subtelne, w szczególności kiedy są razem. Ale potem nie mają już takiej potrzeby. Nie zaprzątają sobie głowy ukrywaniem rzeczy. Robią to co robią

Ten sposób działania czyni tą gildie najmniej zorganizowaną spośród wszystkich. Większość gildii stara się osiągnąć jakieś wyższe cele. Czerwony i Zielony celuje dużo niżej. Mają przeczucie, że czegoś chcą i idą po to, nie zatrzymując się. To dlatego ciężko bronić się przed Czerwonym i Zielonym. Są prawie nieprzewidywalne, ponieważ nie kierują się schematami. Zawsze skupiają się na zadaniu. Kiedy atakują to tak jakby wysyłały wiadomość: „Zejdź mi z drogi!”

Czym różnią się dwa kolory gildii? Jaki zachodzi między nimi konflikt?

Sztuczka ze sprzymierzonymi parami kolorów polega na szukaniu konfliktu z drugim sojusznikiem danego koloru. Sprzymierzeńcem Czerwonego jest Czerń kiedy Zielony kumpluje się z Białym. Konflikt zachodzący między tymi dwoma kolorami polega na skupianiu się na grupie oraz sobie. Biały szuka dobra dla grupy w przeciwieństwie do Czarnego, który chce tego, co najlepsze dla siebie. Białym kieruje moralność. W przeciwieństwie do Czarnego, dla którego nie istnieje coś takiego jak „dobry” czy „zły”.

W podobny sposób dzieje się u Czerwonego i Zielonego. Spontaniczność Czerwonego często kieruje się samolubnymi potrzebami kiedy instynkt Zielonego kieruje się dobrem dla większej społeczności. Czerwony to jednostka. Zielony przepełniony jest klanami, stadami, skupiskami. Emocje są bardzo scentralizowane. Instynkt staje naprzeciw większej wizji. Oznacza to, że Czerwony i Zielony kiedy robi coś nie myśląc to kieruje się zupełnie innymi przyczynami.

Konflikt ten jest widoczny w tym jak dany kolor zwalcza problem. Czerwony używa wszystkich zasobów, tak szybko jak to możliwe, aby przytłoczyć wroga swoją siłą. Z drugiej strony Zielony kumuluje swoje zasoby, aby wprowadzać coraz większe rzeczy do gry. To robi z Czerwonego groźnego przeciwnika w turach 1-4, ale później to Zielony jest głównym zagrożeniem.

Kolejną ważną różnicą jest motywacja tych kolorów. Czerwony po prostu chce robić to co robi, ponieważ nie lubi ograniczeń. Czerwień chce wolności. Zielony szuka naturalnego porządku. Zielony robi to co chce nie dlatego, że szuka czegoś, ale dlatego, że chce utrzymać życie. Czerwony zakrzywia pewne rzeczy dla swoich kaprysów. Zielony woli zaakceptować świat takim jakim jest i radzić sobie z nim.

O co dba dana gildia? Jaki jest jej cel? Jakimi środkami dana gildia cel osiąga?

Kluczem do zrozumienia na czym danej gildii zależy jest spojrzenie na cele jej dwóch kolorów. Czerwony napędzany jest poprzez pragnienie do życia beż żadnych restrykcji. Chce on wolności absolutnej. Marzy on o świecie, który pozwala czynić to na co się ma ochotę bez jakichkolwiek ograniczeń. Zielony prowadzony jest przez pragnienie naturalnego, dobrego rozwijania się. Chce on zapobiec wszystkiemu, co mogłoby ograniczyć naturę.

Więź między tymi dwoma celami tkwi w tym, że każdy kolor chce wieść życie nieokiełznane. I oba niszczą, a przynajmniej wymuszają posłuszeństwo na wszystkim, co spróbuje zmienić styl ich życia. I to już wszystko? Robić to na co ma się ochotę. Znaczenie? Brutalna siła. Czerwony i Zielony chce traktować każdy problem jak gwóźdź, ponieważ ma naprawdę, naprawdę wielki młot.

Jak Czerwony i Zielony osiąga cele? Na początek ma zabawki umożliwiające niszczenie rzeczy. Pomiędzy tymi dwoma kolorami istnieje odpowiedź na wszystko. I mówiąc odpowiedź na coś, mam na myśli rozwalenie tego. Poza tym jest bardzo agresywny. Najlepsza obroną jest atak. A najlepszym atakiem? Więcej ataku. Większy, mocniejszy, agresywniejszy atak. Trzecią metodą osiągania celu jest działanie bez żadnych barier. Czerwony i Zielony nie próbuje czegoś robić. On to po prostu robi.

Kiedy Czerwony i Zielony nacierają na ciebie, twój instynkt przetrwania powinien wygrać i zmusić cię do ucieczki.

Czym gardzi dana gildia? Czego nienawidzi?

Najprościej spojrzeć na cele jej wspólnego wroga. Niebieski szuka wiedzy. Czerwony i Zielony nienawidzą poszukiwaczy wiedzy – nie dążą do niczego dobrego. I jeżeli dasz im choć trochę czasu na znalezienie wiedzy, będą wiedzieli jak cię zatrzymać. To oznacza, że trzeba ich wgnieść w ziemię zanim zdążą zrobić cokolwiek.

Gruul nienawidzi przeszkód. Nie cierpi ograniczeń ani niczego, co coś mu zabrania. Jest jak rozwydrzone, małe dziecko. No nie licząc tego, że to dziecko może wgnieść cię w ziemię.
Nienawiść do ograniczeń zmusza Gruula do rozwiązywania potencjalnych problemów. Jeżeli zobaczy coś, co ma jakikolwiek potencjał do bycia zagrożeniem, zniszczy go póki może. Czerwony i Zielony wie, że jeżeli nie może wykorzystać przewagi kiedy ją ma to później ulegnie siłom, które mają wiedze.

Jakie są największe zalety i słabości danego koloru?

Największa zaletą Gruula jest jego siła. Kiedy go nie trzymasz, szykuj się na cios. Nawet kolory mające odpowiedzi na Czerwień i Zieleń, najczęściej ulegają szybkości i surowej sile. Parafrazując znanego pro playera (Dave Price): „Są złe odpowiedzi; nigdy nie ma złych gróźb.”

Największą słabością jest totalny brak dalekowzroczności czy jakichkolwiek przygotowań na zagrożenie. Jeżeli Plan A nie zadziała to mamy problem bo Planu B nigdy nie było. Heh, plan A też tak naprawdę nie był przemyślany. Dodatkowo Gruul ma problemy ze zwalczaniem rzeczy, które są skomplikowane. Kiedy opcja rozwalenia, a potem uderzenia zostaje wyczerpana, to tak naprawdę nie ma już opcji.

Myślę, że nie

W każdej części chciałbym poświęcić trochę czasu na pewne aspekty danej gildii, które nie do końca są zrozumiałe. Dla Gruula będą to krzywdzące słowa „mniej myślenia, więcej atakowania” Myślę, że to nieprawda kiedy myślisz, że granie Gruulem nie wymaga myślenia. Jasne, jest agresywny, ale agresywne talie wymagają dużej uwagi. Trzeba wiedzieć jak grać i atakować.

Spędziłem dużo czasu rozmawiając z pro playerami wyspecjalizowanymi w agresywnych deckach i wszyscy mówią, że skuteczność decku opartego na beatdownie w dużej mierze zależy od tego jak bardzo myślisz grając nim. Zdaniem wielu aggro decki są najprzyjemniejsze w grze bo można nimi grać „automatycznie” jeżeli twoim celem w M:tG jest gra, przy której trzeba myśleć jak najmniej. To może być prawda, ale mechaniczne granie jest dość daleko od skutecznej gry. Skuteczna gra beatdownem jest tak samo trudna jak kontrolą czy combem. Różnica tkwi w rzeczach, na których trzeba się skupiać. Średnia gra beatdownem jest dużo krótsza i każda zła decyzja jest bardziej zabójcza. Kontrola może zwyciężyć popełniając pewną ilość błędów. Beatdown często nie ma tego luksusu.

Gruul jest jak...

Hulk – Część Czerwonego powinna być dość prosta. Hulk jest wytworem Bruca Bannera kiedy ten traci nad sobą panowanie. Hulk lata dookoła rozwalając różne rzeczy. Dosyć Czerwone. No a gdzie Zieleń? Leży ona w naturze Hulka (niee, nie mówię o kolorze jego skóry). Czego chce Hulk? Być sam. Nie rozwala rzeczy, ponieważ to zabawne. Robi tak, żeby mali żołnierze uciekli. Dodatkowo jego animalistyczna, wiedziona instynktem natura... myślę, że nie trzeba już nic więcej dodawać.

Zwierzak (ten z Muppetów) – Zwierzak jest krzyżówką zwierzęcia (o czym mówi nam jego imię), czegoś Zielonego, psychologicznego id (rozwydrzone dziecko, część twoich emocji) czyli czegoś bardzo Czerwonego.

Blaszany Dzwoneczek – W M:tG podjeliśmy pewne kroki w zmianie koloru Wróżek (faeries) z Zielonego na Niebieski. Nie dlatego, że wróżki nie są Zielone. Są dwie przyczyny: pierwsza to taka, że Zielony nie zajmuje się małymi lataczami, a druga taka, że M:tG wzięło zwykłą wróżkę i zmieniło ją w stwora, który lubi sztuczki i przemiany.
Blaszany Dzwoneczek jako klasyczna wróżka łatwo wpasowuje się w Zielony (łączność z naturą, zwierzętami etc.) Czerwony przypomina pewne cechy Blaszanego Dzwoneczka. Jest ona prawie całkowicie kierowana emocjami. Jej nienawiść (lub zazdrość) powoduje, że robi ona wszystko, aby uprzykrzyć życie Wendy. Nawet nigdy nie myśli o tych rzeczach. Po prostu czuje i robi.

Kramer z “Seinfeld” – Kiedy popatrzysz na Kramera to zobaczysz, że kierują nim dwie rzeczy: impuls i instynkt, nigdy myślenie. Kramer nigdy nie zaprząta sobie głowy tym co właśnie zamierza zrobić. On to po prostu robi. Czemu? Jest wiedziony przez emocje albo po prostu czuje, że coś musi być zrobione. Kramer jest uosobieniem słów „zrób to teraz”.

I to tyle, jeżeli chodzi o najmniej myślącą gildię.

Mark Rosewater

Tłumaczenie
Kkeld




Warmonger - Pn sie 07, 2006 7:54 pm
" />Fajna rzecz, ale artykuł sprawia wrażenie pisanego na siłę - jak biedak zaczął, to musi dojechac do końca.



Noireve - Pn sie 07, 2006 8:03 pm
" />Tinkerbell to ,,stwór" z Piotrusia Pana, po polskiemu Blaszany Dzwoneczek :/

Artykuł prawie tak fajny jak te o pojedynczych kolorach. W pewnym sensie second Warmonger.
Tłumaczenie równie dobre.



_Kkeldorn_ - Pn sie 07, 2006 8:12 pm
" />O dzięki wielkie Noireve - już poprawiam bo za cholere mi żadna bajka do głowy nie przychodziła, a nie wiedziałem czy jak przetłumaczę dosłownie to będzie good Ale widać śmiało mogłem...

Artykuł nie wiem jak napisany, ale moim zadaniem było przetłumaczyć. Wiadomo, że jest to w pewnym sensie powielenie tych o Kolorach, ale są też jakieś nowe dodatki. A.. i tagi jeszcze poprawić wypadałoby bo gdzieniegdzie mi jakieś [ i ] powywalało itp

Edit: Okej, tagi poprawione... Swoją drogą ciekaw jestem kim jest niejaki Kramer...




Selesnya_ - Pn sie 07, 2006 8:24 pm
" />Świetny artykul, naprawde lubie tego redaktora wogóle same świetne artykuły on pisze



Tamilion - Pn sie 07, 2006 8:34 pm
" />A mi i tak najbardziej Zwierzak z Muppetów pasował :: ]



siepacz - Pn sie 07, 2006 8:38 pm
" />sporo błędów stylistycznych, tylko że w tym dziale nawet nie jestem w stanie tego poprawić
poza tym dobra robota, wierze w was i dzięki, że wogóle chce się wam coś robić



Noireve - Pn sie 07, 2006 8:42 pm
" />Był kiedyś taki serial komediowy - ,,Kroniki Seinfelda". Kramer był jednym z bohaterów.



belwar_ - Pn sie 07, 2006 8:47 pm
" />Mi by pasowała do R/G Godzilla...ten instynkt(czasami macierzyński) no i "wyziewy" z paszczy też pasują! Ogólnie świetny artykuł, ale jestem ciekaw U/R i U/B



_Kkeldorn_ - Pn sie 07, 2006 9:31 pm
" />
">sporo błędów stylistycznych, tylko że w tym dziale nawet nie jestem w stanie tego poprawić

Ja jestem, więc jak możesz wypunktuj coś Wiem, że stylistyka leży bo przy co bardziej złożonych zdaniach miałem problemy z przecinkami itp.. mówcie co chcecie, ale internet odmóżdża [gg especially]

Pozdrawiam



siepacz - Pn sie 07, 2006 9:57 pm
" />Niebieski chce zrozumieć wszystko, ponieważ docenia analizy i intuicję. Niebieski chce wykorzystać trochę czasu na rozmaite przemyślenia.

samo zdanie jest z lekka bez sensu, domyslam sie ze bylo tak w oryginale, ale wciaz brzmi jak z translatora.

Czerwony stawia na impuls, pozwala prowadzić się emocjom. Zielony kieruje się zwierzęcym instynktem, nie rozważa, robi wszystko, co naturalne. Niebieski jest pasywny. Zieleń i Czerwień są aktywne. Niebieski reaguje. Czerwony i Zielony działa. Niebieski skupia się na przyszłości. Czerwony i Zielony myśli o tym co tu i teraz.

^poprawiona wersja zdania, dodalem kilka przecinkow

W skrócie, Czerwony i Zielony działa w danej chwili.

Gruul dziala, Czerwony i Zielony dzialaja

Nie są delikatne ani subtelne, w szczególności kiedy są razem, ale potem nie mają już takiej potrzeby.

Są prawie nieprzewidywalne

nie mozna byc prawie nieprzewidywalnym, albo jest sie przewidywalnym albo nie jesli szukasz tego prawie, to lepsza konstrukcja jest 'wlasciwie nieprzewidywalnym'

Zawsze skupiają się na zadaniu. Kiedy atakują to tak jakby wysyłały wiadomość: „Zejdź mi z drogi!

nie moge sie doszukac zwiazku miedzy tymi zdaniami

Białym kieruje moralność, w przeciwieństwie do Czarnego, dla którego nie istnieje coś takiego jak „dobry” czy „zły”.

Czerwony i Zielony nienawidzą poszukiwaczy wiedzy – nie dążą do niczego dobrego.

kolejne polskawe zdanie choc wiem, ze wynika z oryginalu

Największa zaletą Gruula jest jego siła. Kiedy go nie trzymasz, szykuj się na cios.

blad w tlumaczeniu (ale za to jaki wesoly )

„Są złe odpowiedzi; nigdy nie ma złych gróźb.”

imho threat to raczej 'zagrozenie' w mtg ale grozba tez moze byc

Są dwie przyczyny: pierwsza to taka, że Zielony nie zajmuje się małymi lataczami, a druga taka, że M:tG wzięło zwykłą wróżkę i zmieniło ją w stwora, który lubi sztuczki i przemiany.

Kramer z “Seinfeld” – Kiedy popatrzysz na Kramera to zobaczysz, że kierują nim dwie rzeczy: impuls i instynkt, nigdy myślenie.

poza tym brakuje mnostwa przecinkow, ale nie jest zle



_Kkeldorn_ - Pn sie 07, 2006 11:32 pm
" />Taa, niestety nie jestem polonistą Ale poprawię to co mi napisałeś

Edit: uf, już. Następnym razem postaram się nieco bardziej przyłożyć do przecinków i stylistyki. Ale cieszę się, że da się przeczytać i zrozumieć całość tekstu.



spectre - Pn sie 07, 2006 11:44 pm
" />@siepaczu, pisz paragrafami, tak jest łatwiej a przede wszystkim szybciej poprawiać w trybie edycji (idealnie byłoby linijkami, ale to się zmienia w htmlu)
EDIT:(a przynajmniej u mnie, jakby co (-: )

Nie, nie jest źle, że w ogóle ruszyłeś zad i się wziąłes za coś konstruktywnego, to już plus. Jeśli ponadto da się czytać, to tym bardziej spox. To tak jak z jazdą na rowerze, niby się nie zapomina, ale potrzeba chwili, żeby się rozkręcic po przerwie.

Mysle, że spora większość wynika z tego, że się za bardzo pospieszyłeś, taki tekst musi poleżeć przynajmniej dwa dni, a ty w tym czasie zajmij się czymś i zapomnij o nim, potem go sobie przeczytaj i się zdziwisz, a na pewno wyłapiesz co ciekawsze perełki, które wydawały się takie oczywiste wcześniej. (Mnie osobiście rozbawiło 'trzymanie' Gruula (-: )

To normalne, też się czasem łapie że nie wiem skąd mi się czasem coś wzięło.

Co tam jeszcze z wora mondrości... czasem spróbuj skleić dwa krótkie zdania i zrobić jedno zdanie współrzędne, czasem da się podrzędnie złożone. Efekt podwójny, związek przyczynowo skutkowy bardziej widoczny, no zdanie bardziej 'płynie'

Nikt nas nie goni, prawda? Możemy się nawet powymieniać tekstami, między sobą, czy z kimkolwiek. Tu chodzi o to żeby spojrzeć 'świerzym' okiem. Z resztą, już wystarczająco drogich userów rozpieściłem, trzeba dać im czas na przetrawienie tego wszystkiego (Mark wystawiał swój serial w odcinkach raz na tydzień, czasem rzadziej, no ale tacy źli nie będziemy)
Z resztą, ja tam lubię soczystą dyskusję pod artykułem.



_Kkeldorn_ - Pn sie 07, 2006 11:51 pm
" />No może przesadziłem z taką cyklicznością jak napisałem w pierwszym poście i masz racje z tym leżeniem. Śpieszyłem się bo przetłumaczyłem sobie dwie strony arta zaraz po tym jak dostałem dla sprawdzenia czy w ogóle będę musiał zaglądać do słownika czy też mogę normalnie lecieć No a później wieczorkiem siadłem i stłumaczyłem jeszcze dwie i wyszedł mi cały art o Gruulu to wrzuciłem, ale rzeczywiście z pewnymi rzeczami trzeba poczekać - nie mogę zachowywać się jak Gruul - nie zawsze impuls jest najważniejszy



Ghost of tost - Wt sie 08, 2006 8:11 am
" />Bradzo dobry artykuł. Czekam na następne. Liczyłem szczesrze mówiąc na nawiązanie w strone lidera gildii itd. ale jest dobrze. Pragnę więcej



spectre - Wt sie 08, 2006 11:36 am
" />Niestety, te artykuły tak właśnie wyglądają, same story zdaje się opisywał kto inny, Mark tylko się zajął stroną fizoloficzną.

| | | | >

© design by e-nordstrom