ďťż
Mały problemik





Apokalipsa - Cz paź 26, 2006 4:31 pm
" />W grze z fali_ wyszła sporna sytuacja ( która miała bardzo duże znaczenie dla całej gry ). Nie miałem wtedy sędziego pod ręką więc rzucaliśmy kostką z tym że wspomniałem że sie dopytam potem. Wyszło na to że miałem racje i najprawdopodobniej wygrałbym tą gre. Co mam teraz zrobić??




Zo-ZuPunisher - Cz paź 26, 2006 4:43 pm
" />Ale jeszcze opisz tę sytuacje całą ponieważ z tego jak narazie nie idzie nic wywnioskować



FALI - Cz paź 26, 2006 4:49 pm
" />Sytuacja wygladala tak, ze Apokalipsa mial na stole Glare,slonia i bopa a ja wprowadzalem do gry angel of despair. I teraz czy w odp na zniszczenie glary moze tapnac aniola bopem? Ja uwazalem, ze nie on, ze tak. Zadecydowalismy wiec, ze o tym zadecyduje rzut kostka gdyz nie mielismy pod reka osoby kompetentnej. Apokaipsa zgodzil sie na rzut kostka ktory wygralem. Po kilku min przeszlismy do nastepnej gry. Rozumiem, ze wynik meczu NORMALNIE powinien byc anulowany ale jezeli Apokalipsa zgodzil sie na takie rozwiazanie nie wiem co zrobic w takiej sytuacji.



Stilghar - Cz paź 26, 2006 4:53 pm
" />Aniołek wchodzi do gry, jego zdolność trigeruje celując w Glare. W odpowiedzi zagrywa się zdolność Glare celując w anioła. Najpierw rozpatrzy się zdolność Glary, jako że jest ona na górze stosu, aniołek tapnięty. Następnie rozpatruje się zdolność Angela niszcząca Glare. Ot tak to wygląda.

Co do kwestii rozwiązania tej sytuacji się nie wypowiem, niech zrobi to ktoś kto zajmuje się ligą.




siepacz - Cz paź 26, 2006 7:41 pm
" />W lidze jest tak, że wszystko jest uzgadniane między wami, jeśli FALI nie zgodzi się powtórzyć meczu, to wynik pozostanie bez zmian.



Apokalipsa - Cz paź 26, 2006 7:43 pm
" />Nie pozostaje mi powiedzieć nic innego jak więcej takich ludzi w lidze. Żenada.



donarturo - Cz paź 26, 2006 7:55 pm
" />Żenujaca to jest znajomość podstawowych zasad mtg (w tym przypadku podstawy dzialania stosu) coponiektórych osób. Z tym brakiem sędziego pod ręką, jakoś nikt z was nie ruszył zadka na czat żeby sie spytać puchata, to też pewnie jest za trudne ?

Wynik pozostanie bez zmian, uzgodniliście rozwiązanie spornej sytuacji między sobą i obaj je zaakceptowaliscie



Noireve - Cz paź 26, 2006 8:03 pm
" />
">Nie pozostaje mi powiedzieć nic innego jak więcej takich ludzi w lidze. Żenada.

Tą wypowiedzią rozbawiłeś mnie, Tomku niemalże do łez :]



FALI - Pt paź 27, 2006 9:49 am
" />
">Nie pozostaje mi powiedzieć nic innego jak więcej takich ludzi w lidze. Żenada.


Nie rozumiem tego stwierdzenia. Zgodziles sie na zaproponowane przeze mnie rozwiazanie wiec o co ci jeszcze chodzi. Jak Don napisal mogles skoczyc po puchata czy inna kompetetna osobe. Jezeli chodzi o nie znajomosc zasad to sam wykazywales sie wieksza niz ja ;].



Metka - Pt paź 27, 2006 2:46 pm
" />idiotyzm - ktoś mówi ci mi że jak ma 63 karty w decku to zaczyna z 9 kartami, a do tego ma imię na litere "W" więc dostaje jeszcze na starcie 35 życia. Ty mu mówisz, że w to nie wierzysz. I co pozostaje zrobić w takiej sytuacji? oczywiście rzucić kostką i na następny raz mieć w decku 63 karty. Trzeba być chyba totalnym idiotą żeby w sprawie zasad kierować się sądem bożym ( zaprzestanym w sredniowieczu). Ale jeszcze gorszą głupotą jest potem domaganie się cofnięcia sytuacji którą się zaakceptowało. Ja już chyba wolę dzieci na MWSie...

| | | | >

© design by e-nordstrom